dylemat

Męczy mnie pewna myśl którą się z Wami podzielę.

Przyjmując konwencję portalu oceniamy książki za pomocą gwiazdek.

Od początku miałam wątpliwości, czy wszystkie książki można oceniać, czy oceniać się je powinno,czy w przypadku niektórych książek nie jest to delikatnie mówiąc nietaktem. Zwłaszcza gdy nie oceniamy ich najwyżej, bo przecież ocenie podlega całokształt. Nie każda historia jest dobrze opowiedziana. Niektóre są wartością same w sobie, nawet gdy ich język czy forma nie do końca się nam podoba. Jakimi kryteriami oceniać prawdziwe dramatycznie historie?  Miałam taki dylemat np. z M. Edelmana  "I była miłość w getcie" czy  M.Szejnert , "Śród żywych duchów".

Pomimo swoich rozterek postanowiłam oceniać wszystkie pozycje, ponieważ uznałam, że książka pozostawiona bez oceny, ginie nie zauważona. Dla kogoś kto nie czytał danej książki brak jej oceny może oznaczać, że nie była warta nawet tej najniższej.

Czy miewacie takie odczucia, co o tym myślicie ?